Nasze dzieci.
XXI wiek to wiek, w którym pojęcie rodzina nie ma takiego samego kształtu, wyrazu, jaki miało kilka wieków a nawet kilkadziesiąt lat temu. Teraz w rodzinie na ogół zobaczymy wiecznie zapracowanego ojca, podirytowaną matkę, która również jest zapracowana bo dom utrzymać z czegoś trzeba a jedna osoba nie da rady zaś jej irytacja irytuje męża a na tym wszystkim cierpi najbardziej… dziecko.
Tak, zapominamy o naszych dzieciach. Zapominamy, jak ważny jest angielski dla dzieci ponieważ to właśnie najmłodsi uczą się go najszybciej i później mają z nim o wiele mniej problemów aniżeli wówczas, gdy naukę podejmują mając lat naście lub jeszcze później. Nie wysyłamy dzieci na te kursy, chociaż są im potrzebne, bo nie mamy na to czasu. Tłumaczymy się tym brakiem czasu jakby to było wytłumaczenie idealne – a jest? Oczywiście, że nie jest. Przecież my mamy tylko nasze dzieci zapisać na kurs, nie musimy z nimi tam być, trzeba je po prostu zawieźć i przywieźć, to wszystko, czy naprawdę żaden z rodziców nie może podjąć się tego nie lada wyczynu?
W konsekwencji dzieje się to, co się dzieje: dzieci pozostawione samym sobie zasiadają albo przed telewizorem, albo przed komputerem, gdzie często oglądają nieprzeznaczone dla nich strony www i grają w gry online ociekające przemocą. Dobrze, drodzy rodzice, jeśli Wam naprawdę nie przeszkadza, że Wasze dzieci są smutne, nie rozwijają się postępujcie tak dalej – gońcie za pieniądzem, sukcesem… a one niech cierpią.
Posted: August 15th, 2009 under Angielski dla dzieci.
Comments: none